Sobibór. Sobie-i-bor czyli ten, co walczy o siebie. Nazwa wsi pochodzi prawdopodobnie od imienia jej założyciela. Do granicy polsko-ukraińskiej jest tu 500 metrów. Miejscowość znana jest z tego, że w okolicy położony jest malowniczy park krajobrazowy chroniący 100-hektarowe partie lasów z licznie występującymi torfowiskami i śródleśnymi jeziorami, takimi jak np. rezerwat Żółwiowe Błota z siedliskami żółwia błotnego, gatunku bardzo rzadkiego, otoczonego ochroną ścisłą od 1935 roku, wpisanego jako gatunek zagrożony do międzynarodowej Czerwonej Księgi Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody. Tym razem jednak pojechaliśmy nie do żółwi. Na leśne spacery po bagniskach najlepsza wczesna jesień, kiedy nie ma komarów, a żółw jeszcze nie śpi. Wczoraj naszym celem był Niemiecki obóz zagłady w Sobiborze. Rzadko zwiedzam miejsca martyrologii, to dla mnie duże obciążenia psychiczne, czułam jednak, że teraz dam radę, a w towarzystwie będzie raźniej.
niedziela, 15 grudnia 2024
Sobibór
wtorek, 22 października 2024
Nowica - Beskid Niski
Oczarowała mnie ta wioseczka, tak tu było spokojnie, cicho i swojsko. Nowica to stara łemkowska wieś, położona na zboczu Magury Małastowskiej w Beskidzie Niskim, nad potokiem Przysłup, wpadającym do jeziora Klimkówka. Daleko, marny zasięg albo wcale, kiepski dojazd, cisza... Od południa wieś wspina się na kilka wzgórz, m. in. Wierch (620 m n.p.m.)
Przyjechałam do niej ze strony maleńkiej wioseczki Oderne, ledwo tocząc się po zniszczonej wąskiej drodze, stromej, ale z tak pięknymi widokami, że aż... zapomniałam je sfotografować:) Ale ja tu jeszcze wrócę... wiosną:)
Wioska istniała już w 1512 r., jednak mała osada w tym miejscu została założona prawie 100 lat wcześniej, w drugiej połowie XV wieku. Gdy w 1528 roku zatwierdzano nazwy 15 wsi ( co wiązało się ze sporem rodów Gładyszów i Branickich), znalazły się wśród nich także Uniewicze czyli dzisiejsza Nowica. Wioska wchodziła w skład tzw. kresu klimkowskiego. Kres klimkowski powstał w 1599 roku z inicjatywy Jana Potockiego, który nabył te dobra od Samuela Branickiego.
W 1945 roku pojawili się w Nowicy sowieccy agitatorzy, zachęcający do wyjazdu na Ukrainę. Nowica była jedną z tych nielicznych wsi, gdzie spotkali się z entuzjastycznym przyjęciem. Wyjechała większość łemkowskich mieszkańców, we wsi zostało tylko 15 rodzin polskich lub mieszanych Ale bardzo szybko następowały powroty, bo sytuacja na Ukrainie wcale nie była lepsza niż w ich rodzinnej wiosce... Niestety, w 1947 roku wieś została wysiedlona w ramach Akcji Wisła, a mieszkańcy trafili na Ziemie Odzyskane. Kiedy po 1957 roku nadarzyła się możliwość powrotu w rodzinne strony, skorzystało z tego kilkanaście rodzin. Wraz z nowym ustrojem sprowadziło się tu też kilku Łemków spoza wsi.
We wsi zachowało się kilka łemkowskich chyż, ale nie mieszkają w nich Łemkowie, lecz "miastowi". Łemkowie w czasie, kiedy zaczęło się im w Polsce lepiej wieść burzyli drewniane chaty i stawiali murowane - w drewnianej wszak mogli mieszkać tylko biedacy. Te stare drewniane chyże ratowali właśnie "miastowi" czyli przyjezdni, szukający spokojnego miejsca do życia lub artyści.
W Nowicy znajduje się też kaplica greckokatolicka Najświętszej Maryi Panny Wniebowziętej z 1889 roku, gdzie co roku 28 sierpnia odbywa się odpust gromadzący Łemków z bliższych i dalszych okolic.
Nieopodal kaplicy stoi tablica pamiątkowa Bohdana Ihora Antonycza, poety ukraińskiego, który urodził się w Nowicy. Obok pomnika znajduje się stara plebania greckokatolicka, która w 2004 roku została przekazana przez metropolitę greckokatolickiego abpa Jana Martyniaka bractwu młodzieży greckokatolickiej „Sarepta”.
Jest w Nowicy także cerkiew. Ciekawostka: pierwsza świątynia była tu już w XVII wieku, są na to dokumenty z 1617 roku, kiedy to kapłan uskarżał się, że wierni nie chodzą do cerkwi. Znaleziono na to skuteczny sposób - każdy kto nie uczestniczył w nabożeństwie, miał oddać do cerkwi pół funta wosku. Efekt ? W kościele zrobiło się ciaśniej, wosku nie przybywało:)
Obecna cerkiew grekokatolicka pod wezwaniem św. Paraskewy pochodzi prawdopodobnie z lat 1842-43. Posiada konstrukcję zrębową, trójdzielną, typu zachodnio-łemkowskiego z okresu schyłkowego. Ściany cerkwi pokryte są gontem, dachy oraz wieńczące je wieżyczki z pozornymi latarniami pokryte są blachą. Do środka nie udało się zajrzeć, a wiem, że jest tam kompletny ikonostas.
Na cmentarzyku wokół cerkwi pół na pół polskie i ukraińskie napisy, zarówno stare jak i nowe. Za bramką jest jeszcze zachowana ponad 100-letnia kostnica.
We wsi natknęłam się także na wiele przydrożnych krzyży i kapliczek.
W Nowicy i przylegającym przysiółku Przysłup ludność zajmowała się wyrobem przedmiotów z drewna, tradycja ta przetrwała do dziś i w niektórych domach można kupić drewniane łyżki. Oprócz łyżek robiono tutaj także m. in. tłuczki do ziemniaków, fujarki, wałki do ciasta czy gonty. Zajmowano się także bednarstwem - powstawały więc beczki, maślnice i inne przedmioty codziennego użytku.
Co roku w Nowicy odbywa się festiwal teatralny oraz Międzynarodowe Warsztaty Ikonopisania, na które zjeżdżają się artyści z Polski, Ukrainy, Białorusi i Słowacji. W tym roku festiwal był we wrześniu, spóźniłam się:).
W nowickim przysiółku Przysłup obejrzałam jeszcze jedną cerkiew pw. Św. Michała Archanioła, także w stylu zachodnio-łemkowskim. W 1756 roku miejscowi cieśle Jan i Danyił zbudowali cerkiew nad potokiem spływającym ze stoku Magury Małastowskiej. Po jej corocznych wiosennych podtopieniach przez wylewający strumień, budynek przeniesiono na zbocze poza zasięg wody. Gruntowny remont i przebudowę wykonano w 1880 roku. Po wysiedleniu Łemków w czasie akcji Wisła w 1947 roku, zaadaptowano ją na kościół rzymskokatolicki. Od 1956 roku udostępniano ją katolikom obrządku bizantyjsko-ukraińskiego, w 1967 roku założono parafię greckokatolicką, która przejęła cerkiew w 1984 roku i tak jest do dziś. Wokół cerkwi niewielki stary cmentarzyk.