To stara cegielnia, teraz siedlisko dla dużego stada gołębi. Jest wystawiona na sprzedaż, ale sądzę, że byłaby z tego fajna atrakcja turystyczna - takie muzeum na powietrzu, może nawet z hotelem i restauracją (żeby zarabiało na siebie). Tylko kto wyłoży na to grubą kasę ?
... to amatorskie zdjęcia, które wklejam ku pamięci... Najlepiej oglądać na komputerze:)
czwartek, 14 lipca 2016
Budy k. Tomaszowa Lubelskiego
Tuż przy drodze Zamość - Tomaszów Lubelski, w miejscowości Budy oczom mym ukazał się taki oto widok:
To stara cegielnia, teraz siedlisko dla dużego stada gołębi. Jest wystawiona na sprzedaż, ale sądzę, że byłaby z tego fajna atrakcja turystyczna - takie muzeum na powietrzu, może nawet z hotelem i restauracją (żeby zarabiało na siebie). Tylko kto wyłoży na to grubą kasę ?
To stara cegielnia, teraz siedlisko dla dużego stada gołębi. Jest wystawiona na sprzedaż, ale sądzę, że byłaby z tego fajna atrakcja turystyczna - takie muzeum na powietrzu, może nawet z hotelem i restauracją (żeby zarabiało na siebie). Tylko kto wyłoży na to grubą kasę ?
wtorek, 12 lipca 2016
Cieszanów
Cerkiew w Cieszanowie mnie rozczarowała. Jest piękna po wykonanej ostatnio renowacji, ale nie ma duszy. Taka ładna skorupka, a w środku pusta. Cerkiew jest stosunkowo młoda, pochodzi z lat 1900-1910. Po II wojnie została porzucona przez wiernych z bardzo prostego powodu - zmiany polityczne w Polsce sprawiły, że wierni musieli opuścić te strony. Cerkiew została ograbiona i zamieniona w magazyn.Podobno w środku zachowała się ciekawa polichromia, ale cerkiew jest zamknięta, więc nie udało mi się zobaczyć.
Obecny budynek cerkwi został pozbawiony otoczenia: usunięto nagrobki, drzewa, miejsce straciło klimat. Został tylko mały otaczający murek i brama. Obok stoi dzwonnica parawanowa wykonana z czerwonej cegły.
Cieszanów ma jeszcze inną atrakcję: Cieszanów Rock Festiwal, który w tym roku będzie trwał od 18 do 21 sierpnia:) Szczegóły tutaj
Cieszanów ma jeszcze inną atrakcję: Cieszanów Rock Festiwal, który w tym roku będzie trwał od 18 do 21 sierpnia:) Szczegóły tutaj
Krynice - okolice Tomaszowa Lubelskiego
Tereny dzisiejszej gminy Krynice wchodziły w skład ziem zwanych Grodami Czerwieńskimi, będącymi dzielnicą czy też krainą państwa Polskiego za panowania Mieszka I.
Nazwa miejscowości Krynice pochodzi od rozlewisk wodnych nazywanych krynicami. Źródła pisane mówią o potężnym, liczącym 300 ha rozlewisku. Jego pozostałość stanowią tereny bagienne i zalew (w dolinie rzeki Kryniczki – Kryniczanki), wykorzystywany obecnie jako teren rekreacyjno-wypoczynkowy dla wędkarzy.
Obecny kościół, pw. św. Stanisława bm, został zbudowany w r. 1920. Powstał z przeróbki kościoła budowanego, wg planów inż. Siennickiego, dla parafii rzymskokatolickiej w Horyszowie Polskim. W stanie niedokończonym został on zakupiony z ofiar Kryniczan i przewieziony na obecne swoje miejsce. Złożył go budowniczy Jan Tor.
Do czasów kasaty unii w w. XIX istniała tutaj parafia greckokatolicka. Parafię rzymskokatolicką erygował, 25 VI 1925 r., bp. Marian Fulman. Powstała z podziału parafii Łabunie. Otrzymała ziemię od ówczesnego właściciela majątku, Grzegorza Lipczyńskiego.
Lipczyński pochowany jest w kaplicy zamkniętej na klucz, więc tablicę nagrobną udało mi się podejrzeć przez niezbyt czyste okno:) Inne znajdujące się w kaplicy epitafium informuje, że pochowany tu został "Stefan Lipczyński/ kawaler Orderu Virtuti Militari/ słuchacz III roku Studium Rolniczego/ Uniwersytetu Jagiellońskiego/ poległ śmiercią walecznych/ w dniu 16 kwietnia 1919 r./ w szarży pod Lidą na Litwie/ jako żołnierz 7 Pułku Ułanów Wojsk Polskich, żył 20 lat". Obok syna pochowany został "Grzegorz, Lipczyński/ ur.17.11.1859 zm.11.6.1942/ w Krynicach/ Puławiak/ Sędzia Pokoju/ w Krynicach/ Radca, Tow. Kred. Ziemskiego/ w Lublinie, żył miłowaniem i pracą".
Wdowa po Stefanie, Zofia, wysadziła drzewami aleję od dworu do kaplicy sosnami w obrębie parku, brzozami na terenie cmentarza
Kościół greckokatolicki stał na miejscu dzisiejszej kaplicy cmentarnej.
W czasie kampanii wrześniowej 1939 r. teren dzisiejszego powiatu tomaszowskiego stał się areną krwawych walk. Rozegrały się tu dwie ciężkie bitwy o Tomaszów Lubelski. Na cmentarzu w Krynicach znajduje się kilkanaście mogił żołnierskich.
1 lutego 1943 roku przeciwko liczącym ok. 240 ludzi i słabo uzbrojonym oddziałom Batalionów Chłopskich Niemcy rzucili do walki zmotoryzowany batalion żandarmerii i dwie kompanie Wermachtu, liczące razem ok. 1500 żołnierzy. Po zaciętych walkach oddziały polskie przegrupowały się w kierunku wsi Róża, gdzie 2 lutego 1943 r. doszło do nowego starcia z Niemcami. Po ciężkiej walce partyzanci zdołali wyrwać się z okrążenia. Zdecydowane działania partyzanckie zmusiły okupanta do zaniechania akcji wysiedleńczej. Wydarzenia, jakie miały miejsce w tym regionie w latach 1942-1943, określane są czasem nazwą powstania zamojskiego. Upamiętnia je Szlak Partyzancki.
Nazwa miejscowości Krynice pochodzi od rozlewisk wodnych nazywanych krynicami. Źródła pisane mówią o potężnym, liczącym 300 ha rozlewisku. Jego pozostałość stanowią tereny bagienne i zalew (w dolinie rzeki Kryniczki – Kryniczanki), wykorzystywany obecnie jako teren rekreacyjno-wypoczynkowy dla wędkarzy.
Obecny kościół, pw. św. Stanisława bm, został zbudowany w r. 1920. Powstał z przeróbki kościoła budowanego, wg planów inż. Siennickiego, dla parafii rzymskokatolickiej w Horyszowie Polskim. W stanie niedokończonym został on zakupiony z ofiar Kryniczan i przewieziony na obecne swoje miejsce. Złożył go budowniczy Jan Tor.
Do czasów kasaty unii w w. XIX istniała tutaj parafia greckokatolicka. Parafię rzymskokatolicką erygował, 25 VI 1925 r., bp. Marian Fulman. Powstała z podziału parafii Łabunie. Otrzymała ziemię od ówczesnego właściciela majątku, Grzegorza Lipczyńskiego.
Lipczyński pochowany jest w kaplicy zamkniętej na klucz, więc tablicę nagrobną udało mi się podejrzeć przez niezbyt czyste okno:) Inne znajdujące się w kaplicy epitafium informuje, że pochowany tu został "Stefan Lipczyński/ kawaler Orderu Virtuti Militari/ słuchacz III roku Studium Rolniczego/ Uniwersytetu Jagiellońskiego/ poległ śmiercią walecznych/ w dniu 16 kwietnia 1919 r./ w szarży pod Lidą na Litwie/ jako żołnierz 7 Pułku Ułanów Wojsk Polskich, żył 20 lat". Obok syna pochowany został "Grzegorz, Lipczyński/ ur.17.11.1859 zm.11.6.1942/ w Krynicach/ Puławiak/ Sędzia Pokoju/ w Krynicach/ Radca, Tow. Kred. Ziemskiego/ w Lublinie, żył miłowaniem i pracą".
Wdowa po Stefanie, Zofia, wysadziła drzewami aleję od dworu do kaplicy sosnami w obrębie parku, brzozami na terenie cmentarza
Kościół greckokatolicki stał na miejscu dzisiejszej kaplicy cmentarnej.
W czasie kampanii wrześniowej 1939 r. teren dzisiejszego powiatu tomaszowskiego stał się areną krwawych walk. Rozegrały się tu dwie ciężkie bitwy o Tomaszów Lubelski. Na cmentarzu w Krynicach znajduje się kilkanaście mogił żołnierskich.
1 lutego 1943 roku przeciwko liczącym ok. 240 ludzi i słabo uzbrojonym oddziałom Batalionów Chłopskich Niemcy rzucili do walki zmotoryzowany batalion żandarmerii i dwie kompanie Wermachtu, liczące razem ok. 1500 żołnierzy. Po zaciętych walkach oddziały polskie przegrupowały się w kierunku wsi Róża, gdzie 2 lutego 1943 r. doszło do nowego starcia z Niemcami. Po ciężkiej walce partyzanci zdołali wyrwać się z okrążenia. Zdecydowane działania partyzanckie zmusiły okupanta do zaniechania akcji wysiedleńczej. Wydarzenia, jakie miały miejsce w tym regionie w latach 1942-1943, określane są czasem nazwą powstania zamojskiego. Upamiętnia je Szlak Partyzancki.
wtorek, 21 czerwca 2016
Pawłów k/Rejowca
W Pawłowie był raz na wakacjach u dalekiego kuzyna Ryszard Kapuściński i Pawłów się tym szczci:)
Cytat z kserokopii kart 186 – 187 ze Zbioru Specjalnego Biblioteki Narodowej WBBH – syg.
III / 58 / 2
,, ( ... ) W dniu 30 IV 1944 roku o godzinie 7 rano Ukraińcy umundurowani i cywilni pod
dowództwem Niemców dokonali najpierw rabunku \, a następnie spalili 47 gospodarstw we wsi Borowica , gm. Pawłów, pow. Chełm. Ponadto 4 osoby zabito. Wśród zabitych znajdują się 3 kobiety i mężczyzna. Aresztowano mężczyzn i 9 kobiet. W Kolonii Żulińskiej tej samej gminy zabito 5 osób i 4 raniono . Podpaleń dokonywano na podstawie listy. W czasie akcji ludność zachowywała się biernie. Nie padł ze wsi jeden strzał. Ukraińcy grozili, że to samo zrobią z Łopiennikiem, Żulinem i Bzitem. Ukraińcy ci byli ze szkoły SS w Trawnikach."
III / 58 / 2
,, ( ... ) W dniu 30 IV 1944 roku o godzinie 7 rano Ukraińcy umundurowani i cywilni pod
dowództwem Niemców dokonali najpierw rabunku \, a następnie spalili 47 gospodarstw we wsi Borowica , gm. Pawłów, pow. Chełm. Ponadto 4 osoby zabito. Wśród zabitych znajdują się 3 kobiety i mężczyzna. Aresztowano mężczyzn i 9 kobiet. W Kolonii Żulińskiej tej samej gminy zabito 5 osób i 4 raniono . Podpaleń dokonywano na podstawie listy. W czasie akcji ludność zachowywała się biernie. Nie padł ze wsi jeden strzał. Ukraińcy grozili, że to samo zrobią z Łopiennikiem, Żulinem i Bzitem. Ukraińcy ci byli ze szkoły SS w Trawnikach."
Pawłów od wieków związany jest z
garncarstwem. Pierwsze potwierdzone informacje o obecności garncarzy w
miasteczku pochodzą ze spisanych powinności mieszczan ustalonych za
sprawą bpa chełmskiego Stanisława Jacka Święcickiego (1677 - 1696),
które mówią "Garncarze aby swe roboty Prostey Sztuki Siedemdziesiąt na
każde Czwie Roku Garnków odnosili do dworu". Kolejna wzmianka o
największym pawłowskim cechu jest adnotacja z 1750 r. stwierdzająca
"Garncarze co kwartał dają garki, za co się Msza odprawia".
W 1860 roku władze carskie sporządziły spis statystyczny
Pawłowa i wtedy najliczniejszym cechem było garncarstwo (56 osób), co
stanowiło znacznie więcej niż np. rolników (zaledwie 29 osób). Kolejne
statystyki z 1864 roku stwierdzają, iż 67% mieszkańców Pawłowa jest
związanych z garncarstwem zarówno poprzez produkcję jaki i handel.
W okresie międzywojennym w Pawłowie pracowało
110 garncarzy, którzy swoje wyroby wypalali w 12 piecach. Pawłowskie
naczynia gliniane trafiały na targowiska nie tylko na terenie
chełmszczyzny, lecz były obecne w całej Polsce.
Corocznie w pierwszą niedzielę sierpnia odbywa się
Pawłowski Jarmark Garncarski. Poniższe zdjęcia są z ubiegłego roku.
poniedziałek, 20 czerwca 2016
Mięćmierz - jesienią:)
Październik.... też było tam ładnie:) Pora teraz na letnią wizytę w Mięćmierzu, choćby dla porównania urody tego miejsca.
Subskrybuj:
Posty (Atom)