Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wodny Dół. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wodny Dół. Pokaż wszystkie posty

piątek, 30 stycznia 2026

Wodny Dół - Kraszczady

Może na początek wyjaśnię, co to są te Kraszczady. W drugiej połowie lat 90. XX wieku nazwy tej po raz pierwszy użył Zbigniew Soczyński, który organizował piesze i rowerowe wędrówki po okolicach Krasnegostawu, na określenie malowniczych okolic wsi Olesin, Bobrowe, Wielobycz i Wielkopole w powiecie krasnostawskim na Lubelszczyźnie. W 2013 r. dzięki Stanisławowi Rycykowi,  przewodnikowi turystycznemu PTTK, nazwa Kraszczady została użyta oficjalnie i znalazła się w folderze „Poznaj Piękno Ziemi Krasnostawskiej”. Obecnie projektowany Kraszczadzki Obszar Chronionego Krajobrazu obejmuje wschodnią część Wyniosłości Giełczewskiej oraz zachodni skraj Działów Grabowieckich, obszary należące do malowniczej Wyżyny Lubelskiej. 

Co prawda niektórzy już się kłócą o granice Kraszczad, a nawet o ich istnienie, ale mnie się ten projekt bardzo podoba, a rezerwat Wodny Dół leży na ich terenie zdecydowanie. Byłam tu już KILKA RAZY, KLIK! , ale to fajny rezerwat, więc ponurym zimowym popołudniem pojechałyśmy z moją piesą jeszcze raz.



Droga do rezerwatu była odśnieżona,  wyrównane miejsce do zaparkowania, a przy wiacie turystycznej było nawet drewno na ognisko, jakby kto chciał. Żałowałam, że nie miałam zapałek...



Wodny Dół to sieć pięknych wąwozów pokrytych lasem. Dzisiaj byłam w nim sama, tylko ja i pies. Zimna, pochmurna pogoda sprawiła, że nawet ptactwo się pochowało. W lesie była niesamowita cisza, którą zakłócało jedynie skrzypienie śniegu pod stopami...
Początek trasy prowadzi Młyńską Drogą. Przed laty, ludność z okolicznych wiosek chodziła tędy do młyna wodnego w Niemienicach. Po wojnie młyn został zmechanizowany, a teraz nie ma go już wcale, ale nazwa drogi została...




































 
Szłam przeważnie po wytyczonym szlaku, z jednym wyjątkiem, kiedy zboczyłam na pola. Suma przejścia: 5,9 km, niewiele, ale mimo przejmującego zimna i wszechobecnej szarości, było to fajnie spędzone popołudnie.

niedziela, 30 kwietnia 2023

Rezerwat Wodny Dół, Niemienice - Lubelszczyzna

Byłam tu co najmniej 2 razy w różnych porach roku, ale ponieważ do rezerwatu mam stosunkowo blisko, to korzystając z faktu, że około godz 13.00 przestał padać deszcz, ruszyłam po raz trzeci, tym razem z zamiarem odkrycia innych zakątków rezerwatu. Już na miejscu postanowiłam - oprócz przejścia ścieżki przyrodniczej - pokonać pieszo trasę wokół niemienickiego lasu. Szłam leśnymi duktami lub polnymi drogami na granicy lasu, ostatni odcinek drogi prowadził przez wieś Jaślików. Na koniec przechadzki okazało się, że przeszłam 21 km:)

Jest pięknie!:) Zarówno w samym rezerwacie, jak i w okolicy. Zieleń, taka świeża po deszczu, śpiew ptaków, słońce co chwilę wyzierające zza chmur sprawiły, że mimo fizycznego zmęczenia, czułam się bardzo zrelaksowana.


























 A tu chodził sobie pan łoś lub jego żona klępa:)

 
To nie chwasty, to uprawa mniszka lekarskiego tuż pod lasem.






















Przy tej wiacie był początek i koniec mojej wycieczki.