Pewnego słonecznego dnia po pracy pojechałam odstresować się trochę na łonie przyrody, wybrałam kierunek Ziemia Biłgorajska. Zatrzymałam się w okolicach Goraja, to tu zaczyna się Roztocze.
Wspaniale było chodzić polnymi drogami, powietrze pachnie zielenią, w powietrzu latają jakieś bzyczki, za nimi jaskółki i inne ptactwo.
Zrobiłam rundkę po polach i zagajnikach na trasie około 4 km i i przyszło mi do głowy, żeby jeszcze raz podjechać ku rezerwatowi Obary koło Biłgoraja.
Do trzech razy sztuka. Do rezerwatu torfowego Obary podchodziłam dwa razy, raz sama, raz w towarzystwie i nie udało się dotrzeć:) Nie ma żadnych oznaczeń, żadnych kierunkowskazów ani tablic informacyjnych w Biłgoraju ani bliższej okolicy. Absolutnie nie wolno kierować się mapami google na "Rezerwat Obary", bo wyląduje się na środku leśnej drogi bez żadnego dojścia do rezerwatu. Kiedyś już tak spróbowałam i wylądowałam tutaj czyli po przeciwnej stronie i tylko mogłam podejrzewać, że rezerwat jest za drzewami. W tym roku zauważyłam nowy znacznik w mapach "Parking kładki Obary", i to jest to! Inaczej bym znowu nie trafiła:) W ten sposób droga w głąb puszczy stała się prostsza. Z Biłgoraja trzeba jechać w kierunku wsi Ciosmy (żadna tam Kolonia Sól, jak w internetowych opisach) i jeszcze znacznie przed wsią skręcić w prawo w wąską drogę za białym krzyżem (nie kapliczką, jak piszą w internetach); mijając tory kolejowe, a po lewej zbiornik wodny Mijak lądujemy w głębi lasu na parkingu ziemnym na kilka aut - jest tablica informacyjna. Po przeciwnej stronie drogi wchodzi się na ścieżkę "Do rezerwatu Obary" i po przejściu 1900 m (zmierzyłam:) jesteśmy na kładce.
Rezerwat Obary został utworzony w 1975 roku w gminie Biłgoraj na terenie Puszczy Solskiej i zajmuje powierzchnię 82,25 ha. Jest to jedno z najdalej na południe wysuniętych w Polsce reliktowych stanowisk roślinności borealnej, czyli typowej dla chłodniejszych, północnych rejonów oraz roślinności atlantyckiej, charakterystycznej dla wybrzeży Oceanu Atlantyckiego. Ma grubą co najmniej 2-metrową warstwę torfu.
Dla odwiedzających została zbudowana drewniana kładka o długości około 200 metrów, która pozwala na bezpieczne przemieszczanie się w głąb torfowiska. Kładka specjalnie jest taka krótka, aby ograniczyć wpływ turystów na delikatny ekosystem bagna. Jest susza, nie widać wody na powierzchni, ale na rogu kładki jest otwór w bagnie dla niedowiarków, w który wsuwa się kilkumetrowy drąg, bagno jest miękkie, a woda tuż pod powierzchnią. To ogromny rezerwuar wody dla środowiska.





































