sobota, 6 lutego 2016

Leszczowate - Góry Słonne

Leszowate przed II wojną św. było dużą, zamożną wsią liczącą 871 mieszkańców, w tym 803 grekokatolików. Po wojnie większość ludzi wysiedlono na Ukrainę, a kilkanaście rodzin później w ramach akcji Wisła. Kilka rodzin greckokatolickich pozostało, gdyż byli pracownikami kopalni w Ropience. Część osób wyrzuconych w ramach akcji Wisła miała możliwość powrotu do swoich domów. Byli pracownikami kopalni, okazali się niezbędni przy eksploatacji ropy naftowej. UPA na tych terenach była równie bezwzględna dla swoich, czyli grekokatolików, jak i dla Polaków, o czym wspomnę na końcu. 




Granica pomiędzy ZSRR, a Polską do 1951 r. przebiegała w okolicy i biegła głównym wododziałem karpackim. Leszczowate było miejscowością przygraniczną z wynikającymi stąd ograniczeniami. Poprzednio nazywała się Zalesie. 


Obok cerkwi znajduje się współczesny grobowiec. Tu niedawno miejscowi pochowali przedstawicieli rodu Kraińskich, wśród nich Edmunda Kraińskiego. Ich grobowiec został po wojnie rozbity, szczątki ludzkie oszabrowano i rozrzucono. 

Edmund Kraiński- kapitan saperów i powstaniec listopadowy, po walkach wrócił do swojego majątku i zajął się gospodarką, zyskując zaufanie wśród chłopów, którzy w 1846 r. (rabacja galicyjska) pilnowali dworu w Leszczowatem i nie dopuścili do jego splądrowania. We dworze przyjmowano zaprzyjaźnionego Wincentego Pola i Oskara Kolberga, zbierającego materiały do monografii etnograficznej Małopolski południowo-wschodniej.
 
Jest tu także dwukondygnacyjna dzwonnica z 1717 r.


Cerkiew zbudowana została w 1922 r. na miejscu wcześniejszej. Po wysiedleniu mieszkańców na Ukrainę użytkowana jest jako kościół. Zachowała dawne wezwanie św. Paraskewy, co jest wielką rzadkością w kościele rzymskokatolickim. Jakby to była prawdziwa cerkiew, to by była otwarta i mogłabym  zobaczyć jej bogate wyposażenie, ale jest kościół katolicki, więc był zamknięty na siedem spustów.

Tablica z nagrobka ze współczesnej części cmentarza. 30 lipca 1944 roku we wsi Leszczowate członkowie UPA zabili 20 Polaków, wśród zamordowanych było 7 dzieci w wieku od 2 do 16 lat, 6 kobiet (w tym lat: 18, 20, 21 i 22) oraz 7 mężczyzn. Ofiary były torturowane i zmasakrowane.

Olszanica - Bieszczady

Olszanica leży na trasie Ustrzyki Dolne - Lesko. Okolice Olszanicy należały do rodziny Jordanów, którzy w 1905 r. przebudowali zrujnowany dwór na zachowany do dziś eklektyczny pałacyk z obszernym parkiem krajobrazowym i kamiennym mostkiem.



Krąży legenda o siedemnastoletniej Mariannie Mniszchównie, która w połowie XVII w. zakochała się w dowódcy ochrony nadwornej swojego ojca. Gdy okazało się, że jest w ciąży, jej kochanek uciekł przed gniewem rodziców Marianny do Kozaków. Zrozpaczona matka postanowiła odesłać córkę w jakieś odosobnione miejsce do czasu porodu, a potem oddać komuś dziecko na wychowanie. Wybrano Olszanicę, gdzie Marianna nie była znana, mogła więc uchodzić za krewną zarządcy. Marianna spędzała czas we dworze obronnym w samotności i popadała w coraz większą depresję. Ludzie widywali ją spacerującą po parku w niebieskiej sukni i nikt nie wiedział kim jest. Rankiem pewnego dnia odnalezioną jej ciało martwe - popełniła samobójstwo. Podobno mieszkańcy wioski jeszcze długo widzieli jej postać w niebieskiej sukni przechadzającą się po parku w księżycowe noce z bukietem róż w dłoni...

Lubię takie klimatyczne miejsca obrosłe w legendy...

Bezmiechowa - Góry Słonne

W Bezmiechowej znajduje się jeden z najpiękniejszych szczytów widokowych w Górach Słonnych (Kamionka 631 m). Bezmiechowa leży w centrum Parku Krajobrazowego Gór Słonnych i jest kolebką polskiego szybownictwa z lat 1930 - 1939. Stojąc na szczycie Kamionki widzi się malownicze wzniesienia Pogórza Leskiego z panoramą miasta na tle Czulni, obok z lewej strony lesiste pasma górskie Chwaniowa, Ostrego Działu i Żukowa łączące Bieszczady z Pogórzem Przemyskim, a w głębi widokowe szczyty stanowiące otoczenie Jeziora Solińskiego i Jeziora Myczkowieckiego. Horyzont zamykają najwyższe szczyty Bieszczadów należące już do Międzynarodowego Rezerwatu Biosfery Karpaty Wschodnie. Widać je nawet w styczniowy pochmurny dzień.




Dojazd do podnóża Kamionki ze wsi Bezmiechowa.


 Szkoła szybowcowa na szczycie Kamionki.


Na stoku znajduje się też parę ogromnych beczek pochodzących jeszcze z 1905 roku, przekazanych Ośrodkowi i służących obecnie jako miejsce noclegowe dla zasłużonych dla uczelni - zwykły turysta nie ma tu czego szukać:) Kiedyś mieszkali w tych beczkach lotnicy.



 Kiedy nie ma szybowców, na stokach szybują narciarze.


Manasterzec - Góry Słonne

Manasterzec to wieś w dolinie Sanu, na północ od Leska, była wsią lokowaną już w roku 1433. Jej nazwa pochodzi od klasztoru bazylianów (monasteru), który istniał tutaj w XVIII wieku. Była własnością Kmitów.


Drewniana cerkiew Przemienienia Pańskiego została zbudowana w roku 1818 roku i dwa lata później była konsekrowana. Po roku 1947 podzieliła los wielu cerkwi bieszczadzkich, czyli została opuszczona i zaniedbana, wykorzystywana była nawet jako magazyn jabłek. Od roku 1968 cerkiew funkcjonuje jako rzymskokatolicki kościół filialny parafii Narodzenia NMP w Bezmiechowej Górnej.

W pobliżu, za torami znajduje się cmentarz ze starą kaplicą i kilkoma zapomnianymi nagrobkami.


wtorek, 2 lutego 2016

Załuż, zamek Sobień - Bieszczady

Do XIV wieku doliny Sanu strzegł założony na dość wysokim wzgórzu (450 m) drewniany zamek Sobień. Władysław Jagiełło przekazał warownię rodzinie Kmitów. Kmitowie przebudowali zamek nadając mu kształt nieregularnego czworoboku dostosowanego do szczytu wzniesienia. Zamek w 1474 lub dopiero w 1512 roku został zniszczony przez najazd Węgrów. Kolejny właściciel, Piotr Kmita, już nie odbudowywał rezydencji, tylko przeniósł się do Leska. Niewielki wierzchołek wzgórza skutecznie utrudniał rozbudowę średniowiecznej siedziby.

Od tego czasu zamek Sobień pozostaje w ruinie, niszczejąc coraz bardziej z biegiem lat. Najbardziej zaszkodziły mu działania wojenne podczas I wojny światowej. Dziś cały teren wzgórza, jest chroniony w rezerwacie „Góra Sobień”, ze względu na rzadkie gatunki kwiatów. Niestety, zamek oglądałam w styczniu:)









Cieplice - Adamówka, podkarpackie

Na skraju Cieplic, tuż przy drodze znajduje się cmentarz wojenny z I wojny światowej, na którym pochowani zostali żołnierze armii austro-węgierskiej, niemieckiej i rosyjskiej polegli w tym rejonie w latach 1914-1915.



Niżej: ślady mogił.


Bardzo ciężkie walki toczyły się w tym rejonie w dniach 13-15.06.1915 roku, w czasie ofensywy wojsk sprzymierzonych, która przyniosła ostateczną klęskę Rosjan na galicyjskim froncie Wielkiej Wojny.

Na cmentarzu znajduje się także mogiła żołnierza Armii Czerwonej z 1939 roku.
I jest jeszcze jeden pomnik,widoczny na drugim zdjęciu. A na nim następująca tablica:

Podejrzewam, że został tu "sprzątnięty" z jakiegoś bardziej reprezentacyjnego miejsca.

 ... i diabłu ogarek ?:)