Zdarza się, że jadąc z punktu A do punktu B mijamy po drodze małe, na pozór nie wyróżniające się niczym miejscowości i zaraz o nich zapominamy. Czasem niesłusznie. W Łomazach zatrzymałam się przypadkiem i nie żałuję. Teraz to mała wieś, ale jakiż bagaż historii dźwiga!
To tu właśnie odbyły się dwa sejmy Polski i Litwy. Bywał tu Kazimierz Jagiellończyk i Mikołaj Radziwiłł, który szczególnie upodobał sobie to miasto. Tak, w XVI wieku Łomazy były miastem z nadania króla Zygmunta Augusta. Miasto otrzymało prawo do posiadania własnej miary, wagi, woskodajni
i kramów oraz prawo do targów co niedziela i
czwartek,a także jarmarków na św. Piotra i Wszystkich Świętych.
Mieszczanie zostali zobowiązani do budowy mostu na gościńcu wileńskim,
utrzymania grobli i mostów oraz wybudowania własnym kosztem ratusza.
W 1570 roku erygowana była parafia prawosławna dla miejscowej ludności
(Rusinów). W okresie po unii brzeskiej, w 1726 roku notowana jest
drewniana cerkiew unicka p. w. ŚŚ. Piotra i Pawła.
W Łomazach istniała duża społeczność pochodzenia
żydowskiego. Istniała bożnica, którą okupacyjne władze niemieckie
wysadziły przed 1942 rokiem.
W czasie drugiej wojny światowej Niemcy umieścili część łomaskich
Żydów w ogrodzonym płotem z drutu kolczastego, obozie pracy w
pobliskiej Studziance, na terenie folwarku Szenejki. W
obozie znajdować się miały trzy lub cztery baraki, w obozie było stale
kilkadziesiąt rodzin żydowskich (około 300 osób). Żydów zmuszano do prac
przy budowie mostu na rzece Zielawie, tamy wodnej, kanałów
nawadniających okoliczne łąki oraz przy regulacji biegu samej rzeki.
Przy okazji prac Żydzi zmuszani byli do rozbijania nagrobków (macew) z
łomaskiego kirkutu i wykorzystywania ich jako gruzu do betonowania
mostu.


Część łomaskich Żydów pozostawała w swoich domach, w utworzonym
getcie w Łomazach. Likwidacja getta nastąpiła 17 sierpnia 1942 roku.
Żydzi wywiezieni zostali do okolicznych lasów Hały. Tam zostali
rozstrzelani i zakopani w mogiłach, które sami wykopali przed egzekucją.
Mordu dokonano w dniach między 17-19 sierpnia 1942 roku, zamordowano
około 1700 osób (w tym kobiety i dzieci). Miejsca byłych okolicznych
mogił zostały ekshumowane po zakończeniu wojny, szczątki zamordowanych
przeniesiono na kirkut w Łomazach, gdzie stoi pomnik upamiętniający
ofiary mordów.
Na jednym z grobów leżało duże jako. Może to przypadek, a może nie. Żydzi przynosili jajka na cmentarz jako symbol życia, ta sama symbolika obowiązywała na kresach. Składanie jaj na grobach było ofiarą dla zmarłych oraz niosło informację żywym o odradzającym się życiu.