czwartek, 10 września 2026

Szlak Jakubowy Camino de Santiago - Hiszpania, Santiago de Compostela

W Santiago de Compostela w 813 roku odnaleziono domniemany grób apostoła Jakuba Większego, co dało początek miastu jako ośrodkowi kultu. Pisałam o tym wcześniej, tym razem skupię się na samym mieście. Weszłam do Santiago późnym popołudniem w upalny dzień. Tradycją jest, że ten etap wędrówki kończy się na placu Obradoiro przed katedrą. Tak i ja zrobiłam. Katedra jest tak ogromna, że trudno ją sfotografować, choć plac też jest ogromny.


Katedra w Santiago de Compostela jest jednym z największych dzieł architektury romańskiej w Hiszpanii i jedną z najważniejszych świątyń chrześcijańskich. Budowa obecnej monumentalnej świątyni rozpoczęła się w 1075 za panowania Alfonsa VI Kastylijskiego, ale była wielokrotnie przebudowywana.



Niektórzy pielgrzymi wchodząc nas plac są tak wzruszeni, że nierzadko widzi się osoby płaczące. Ja płaksiwa nie jestem, więc tylko z ulgą zdjęłam plecak i usiadłam na placu pod ścianą muzeum katedralnego. I co widzę ? "Mojego" Hiszpana z synkiem na rowerze:) Zaskoczenie jest obustronne, wokół tłum ludzi, a my podeszliśmy w tym samym czasie akurat pod ten sam filar, żeby przy nim usiąść:) Co za przypadek!:) Po wymianie zaskoczonych radosnych okrzyków i przywitań wyciągnęłam wreszcie zmęczone nogi...

 

Katedra jest w częściowym remoncie, botafumeiro jest zdjęte, podobno do końca roku. Słyszałam, że nawet jak jeszcze wisiało, to uruchamiane było w ostatnim czasie bardzo rzadko, chyba, że za opłatą 1200 euro. Tak, tysiąc dwieście euro.


Nie mogłam się w tej katedrze odnaleźć. Wejście jest z boku, nie od frontu, nawy są trzy, obleciałam kawał drogi, zanim zorientowałam się, która to główna, a ta - bagatela! - ma długość 97 metrów! I wysokość 22 metry. Katedra ma dwa poziomy. Wnętrze świątyni niemal w całości jest romańskie nakryte sklepieniem kolebkowym. Miałam wrażenie, że czasem jest jak pusta hala dworcowa. Jest tu las kilkuset kolumn, 20 kaplic i kilkaset rzeźb! No i pod ołtarzem domniemamy grób Jakuba. A ja mam półtorej godziny do zamknięcia katedry.




Bogato zdobiony barokowy ołtarz główny w katedrze, z widoczną w centralnej części srebrną i pozłacaną figurą św. Jakuba Apostoła. Pod spodem ołtarza jest srebrna skrzyneczka, niby te święte relikwie.




Nowoczesna grupa rzeźbiarska przedstawiającą Epifanię (Pokłon Trzech Króli) autorstwa rzeźbiarza Oscara Aldonzy będąca elementem przygotowań do Roku Jubileuszowego 2027. Ro jubileuszowy jest wtedy, kiedy dzień św. Jakuba przypada w niedzielę, a tak właśnie będzie za rok - 25 lipca 2027 roku.
Rzeźba jakoś niespecjalnie mi się podobała ...
No to pomyślałam sobie, że na dokładniejsze oględziny katedry (koniecznie z mapką:), to muszę przyjechać jeszcze raz:) Akurat od grudnia uruchamiają z Polski bezpośrednie loty, to może będzie okazja połączyć jakiś inny szlak z dłuższym pobytem w Santiago.
Poszłam jeszcze pokręcić się po mieście...











Sądzę, że Santiago de Compostela zasługuje na co najmniej dwa dni. Ja ich nie miałam tym razem, musiało mi wystarczyć kilka godzin. Warto lepiej przyjrzeć się Staremu Miastu, które wpisane jest na listę UNESCO. Jest tu wiele zabytkowych budowli, pałaców, klasztorów i kościołów, kilka atrakcyjnych punktów widokowych, nowoczesna dzielnica z futurystyczną zabudową. 

Na Starym Mieście jest mnóstwo knajpek i sklepików z różnościami, kupiłam tu pamiątki dla bliskich, bo co prawda będę jeszcze w podróży dwa dni, w tym jeden dzień w Portugalii, ale nie chciałam zostawiać tego na ostatni moment. Zresztą na zakupy portugalskie mam już plan:)

Wieczorem Santiago bynajmniej się nie modli, ludzie się bawią, na ulicach jest gwar, jeżdżą turystyczne kolejki z przewodnikiem, czynne są do późnej nocy kawiarnie i puby. Fajne miasto:)

5 komentarzy:

  1. Nie wiem ...coś się dzieje z bloggerem, nie wyświetlają mi się ostatnie posty zaprzyjażnionych blogerek, Twoj ostatni, który sie wyswietlil to Padron...muszę szukać te nowe, czy u Ciebie jest tak samo? napisalam komentarz pod wpisem o Padronie...myśląc,że to Twoj ostatni

    OdpowiedzUsuń
  2. koimentarz chyba sobie gdzieś poleciał?

    OdpowiedzUsuń
  3. Ogromna świątynia, ale jak zwykle za dużo złota...
    Pustawe uliczki, ciepły wieczór, klimatycznie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaw się a zostaw się:) Każdy sponsor budujący świątynię chciał pokazać, że go na to stać, i że jest bogatszy niż sąsiad:)

      Usuń