poniedziałek, 2 maja 2022

Czarny Las - rezerwat w Lasach Parczewskich

Ścieżka przyrodnicza Czarny Las znajduje się w Lasach Parczewskich, w gminie Milanów. Trasa liczy około 1,9 km, a jej najciekawszy odcinek znajduje się przy drewnianych pomostach o długości 600 m. Na środku mostków znajduje się wiata widokowa, z której wyłania się widok na bagna, gdzie można zobaczyć częściowo martwy las. Wrócić można tą samą drogą, ale to dla mięczaków:) Osobiście poszłam dalej kilka kilometrów czerwonym szlakiem i nie żałuję, bo widoki lasu były świetne.

Pierwotnie leśną ścieżkę wytyczono w 2005 roku, jednakże w latach 2011-2012 wystąpiło  najsilniejsze podtopienie w historii tego drzewostanu,  co doprowadziło do jego częściowego zamarcia. Mokre lata oraz zasiedlenie przez bobrzą rodzinę pobliskiego rowu melioracyjnego doprowadziło do tak dużego spiętrzenia wody, że z okolicznego lasu powstało ponad 30 hektarowe jezioro z wyrastającymi z niego drzewami oraz zatopioną kładką pośrodku. Dopiero suchy rok 2015 pozwolił na przeprowadzenie prac naprawczych i ponowne przystosowanie jej dla zwiedzających. Na wszelki wypadek kładkę podniesiono o pół metra do góry .

Pomimo, iż ścieżka przebiega teraz przez całkowicie inny krajobraz niż na początku jej istnienia to otaczający las nadal żyje, choć wiele starych drzew jest martwych. Pojawiły się pierwsze samosiewy brzozowe i olchowe, a pozostawione drewno stało się domem dla licznych owadów, ptaków oraz ssaków.





Kocham mostki:)




















 
I tu się ścieżka przyrodniczo-dydaktyczna kończy, kto chce to zawraca na parking. Kto nie chce, to idzie dalej czerwonym szlakiem i podziwia las.









niedziela, 1 maja 2022

Źródło św. Jana - Kolonia Staw Ujazdowski i okolice (Kolonia Emska, Maszów Górny), Lubelszczyzna

Spędzając czas nad zalewem w Nieliszu warto zajrzeć do okolicznych wsi, np. do Kolonii Staw Ujazdowski, gdzie znajduje się źródło Św. Jana. Podobno ludzie doznawali tu uzdrowień za sprawą wody, która miała mieć szczególne właściwości w okresie Wielkanocy oraz 24 czerwca - w dzień, kiedy wg przekonań ludu święty Jan miał chrzcić wszystkie wody. Historia cudownych źródeł  swą historią sięga przełomu XIX i XX w. W 1915 r. Paweł Winiarczyk oraz jego syn Maciej wybudowali przy źródle na zlecenie miejscowego dziedzica, niewielką drewnianą kapliczkę. Ustawiono w niej figurę św. Jana o wysokości ok. 1 metra. Według legendy przypłynęła ona do tego miejsca „nie wiadomo skąd” jednym z okolicznych strumyków. Obok pojawiła się też skarbonka, do której wierni wrzucali pieniądze, potem pili wodę ze źródła, a następnie w zaroślach porzucali swoje chustki, koszule czy inne części garderoby, gdyż wierzyli, że wraz z nimi zostawiają św. Janowi swoje choroby Potem co miesiąc przyjeżdżał szmaciarz i zbierał kilka worków ubrań:)

W 1935 r. potężny, wierzbowy konar spadł na kapliczkę i ją zniszczył. Przez ponad 60 lat nikt jej nie odbudował. Dopiero pod koniec ubiegłego stulecia zrobił to Mieczysław Krawczyk, jeden z okolicznych gospodarzy. Podobno źródło zaczęło wtedy bić z nową siłą., co uznano za znak od Pana Boga. W kapliczce zawieszono obraz, który przedstawia chrzest św. Jana nad rzeką Jordan. Na obrazie obok postaci świętego przedstawiono nowy kościół p.w. świętego Jana Chrzciciela w Stawie Noakowskim. Jakiś czas temu kapliczkę ponownie przebudowano. Teraz jest ona obszerniejsza, murowana.

Wody nie piłam, koszuli nie rzuciłam, ale źródełko zobaczyłam:) Idzie się do niego polną drogą. Leniwi mogą podjechać, bo jest przy kapliczce miejsce na postawienie auta, ale co to za atrakcja jechać autem wśród takich okoliczności przyrody...


Na tę polną drogę, oznaczoną zresztą drogowskazem, wchodzi się naprzeciwko starych opuszczonych gospodarstw.








W okolicy jest dużo różnych kapliczek, choćby ta w Kolonii Emskiej, pochodząca z 1905 roku.






W niedalekim Maszowie Górnym natknęłam się na stary dwór z 1931 roku, niestety mocno zaniedbany, obecnie stanowi własność gminną. Maszów pojawia się po raz pierwszy w spisie podatkowym dawnego województwa ruskiego w 1564 roku jako Maszow. Dziedzicami Maszowa był ród szlachecki Maszowskich herbu Lubicz. Przypuszczalnie miejscowość była ich gniazdem rodowym. Wieś była przez nich dziedziczona do XVII wieku. Poszczególne części Maszowa były w późniejszym czasie sprzedawane, dzierżawione bądź oddawane jako wiano. 
Mimo, że budynki dworskie są w fatalnym stanie, nie trzeba dużo wyobraźni, aby uzmysłowić sobie, jak w okresie przedwojennym wyglądało tu życie mieszkańców.








I na koniec ciekawostka: jeżeli zapora na zalewie w Nieliszu uległaby katastrofie, to 19,5 mln m³ wody zaleje okolice - wg przewidywań rozleje się np. na wieś o nazwie Nawóz. W pobliżu cmentarza wojennego znajdują się przewidywane granice rozlewiska.


Zalew w pochmurny wieczór, 30 km linii brzegowej, 950 ha powierzchni.