O pierwszym dworze obronnym ("fortalitium") w Krupem pisze w 1523 roku
Marcin Kromer w "Kronice Koronnej". Właścicielami majątku byli Krupscy
herbu Korczak, uchodzący za ród walecznych i honorowych rycerzy.
Jan Kochanowski wspominał w jednej z fraszek rycerza Krupskiego, zwanego
Krupą, który nie należał do obozu zwolenników króla Jagiełły i ostro
przeciwstawiał się monarsze, a wspomniany Marcin Kromer wychwalał innego
Krupskiego, który ocalił króla Jana Olbrachta w bitwie pod Koszycami w
1491 r., podając mu konia, aby mógł bezpiecznie ujść z pogromu.
Niewielki, najprawdopodobniej drewniany dwór Krupskich, został
przebudowany w najwspanialszą magnacką rezydencję ziemi lubelskiej przez
kolejnego właściciela Krupego - Pawła Orzechowskiego herbu Rogala. Gdy w
1577 roku przejmował majątek miał zaledwie 27 lat i nie musiał brać kredytu hipotecznego:)
Krupski zamek padł w 1648 roku ofiarą najazdu Kozaków Chmielnickiego, a
potem Szwedów, którzy nie mogąc zdobyć Zamościa z wściekłości pustoszyli
wszystkie okoliczne dwory. W tym czasie Krupe nie należało już do
Orzechowskich, a kolejni właściciele nie byli zainteresowani
podnoszeniem zamku z ruin.
Legenda mówi o Białej Damie, która miała kiedyś wystraszyć
zuchwałych ułanów, nocujących w zamku z zamiarem spotkania duchów.
Jeszcze inna opowiada o podziemnym tunelu, jaki miałby łączyć w
przeszłości oddalone o kilka km zamki w Krupem i Krasnymstawie. Wśród
okolicznych mieszkańców zachowała się też opowieść o
tajemniczej karecie, krążącej pomiędzy krupskim zamczyskiem a Górą
Arianką w sąsiedniej wsi Krynica.
Od północnej strony zamku znajduje się niewielkie jeziorko powstałe w rozlewiskach Wieprza. W mgliste wieczory z wód stawu wynurza się postać tajemniczego
szlachcica, strzegącego wielkich skarbów, ukrytych gdzieś w ruinach.