czwartek, 23 lipca 2026

This is North Africa - Bulla Regia, Tunezja

Pobudka o świcie, wciśnięte na siłę śniadanie (o tej porze!). Przed hotelem czeka autokar tunezyjskiego biura podróży z polskojęzycznym pilotem. Jedziemy do Bulla Regia oglądać stanowisko archeologiczne. Ale zanim tam się znajdziemy, jedziemy przez lasy korkowe.

Zdjęcia lasu zrobione telefonem przez zakurzoną szybę:)


 
Jest także w okolicy zbiornik retencyjny na rzece O'Kebir.


W północnej Tunezji przeważają tereny górzyste gęsto porośnięte lasami dębowymi. To góry Kroumirie. Charakterystyczne są tu dwa gatunki dębu: wiecznie zielony skalny i korkowy. Drzewo musi rosnąć przynajmniej 20 lat, aby mogło dać korek, więc jest to inwestycja długoterminowa, bo lasy są oczywiście nasadzane i mają swoich właścicieli. Wyroby z korka w Tabarce są bardzo popularne, znajduje się tu muzeum z przedmiotami zrobionymi z tego drzewa. Ekspozycje w muzeum prezentują cały proces produkcji korka, począwszy od zbioru kory dębu korkowego, przez obróbkę surowca, aż po końcowe produkty, takie jak korki do butelek, izolacje czy elementy dekoracyjne. Niestety, nie miałam czasy zwiedzić go poprzedniego dnia.





  
Wkrótce krajobraz się zmienił. Lasy korkowe ustąpiły miejsca ogromnym połaciom pól. Uprawia się tu pszenicę, jest już po żniwach, na pustych ścierniskach od czasu do czasu widać stadka kóz lub owiec. Nie wiem, co one tam jeszcze mogą wyskubać, co byłoby pożywną karmą...




Od czasu do czasu mijamy wsie i miasteczka, nie ma w nich żadnych zabytków. Niska zabudowa, najczęściej do pierwszego piętra i często sterczące w górę metalowe pręty sugerujące dalszą nadbudowę. Pewnie tak sterczą od lat. Liczne "kawiarenki" czyli puste salki bez żadnego wystroju z kilkoma -kilkunastoma małymi stolikami oblegane przez gromady mężczyzn w każdym wieku pijących kawę i palących papierosy. Czasem przemknie jakieś zdezelowane auto. Czasem pojawi się stragan z owocami albo przydrożny zardzewiały grill. Czasem sklepik typu "mydło, szydło i powidło". Jednym słowem - Tunezja to biedny kraj. To najmniejszy kraj w Afryce Północnej i jeden z najmniejszych na kontynencie. PKB na mieszkańca rocznie wynosi około 4 000 USD (w Polsce 18700 USD), ale przecież nie ma co porównywać, różni nas ... prawie wszystko.

A jednak...:) Polski ślad w Bulla Regia: jeszcze w czasach rzymskich została tu założona diecezja katolicka, oczywiście po zmianie władzy i religii zniknęła z dziejów miasteczka, ale została ponownie powołana w XX wieku jako Bullensium Regiorum, tytularna siedziba Kościoła rzymskokatolickiego. Jej biskupami byli m.in.: Herbert Bednorz (4 maja 1950 – 12 listopada 1967), a obecnie tytularnym biskupem Bulla Regia jest Roman Marcinkowski, biskup pomocniczy płocki. Powstanie instytucji biskupstwa tytularnego wiąże się z podbojami muzułmańskimi chrześcijańskich państw Wschodu, Afryki i Hiszpanii w VII i VIII wieku. Zmuszeni do opuszczenia swoich diecezji biskupi wracali do krajów pochodzenia. W nadziei na szybkie odzyskanie dla chrześcijaństwa utraconych terytoriów, papieże mianowali po ich śmierci następców, co trwa nadal, w nadziei na powrót religii katolickiej na utracone biskupstwa. Raczej nie ma szansy:)

Obecnie Bulla Regia to senne szare miasteczko położone około 150 km na zachód od stolicy kraju, Tunisu, blisko granicy z Algierią. Słynnie z niezwykle dobrze zachowanych ruin rzymskich oraz podziemnych willi. Dawniej było miastem berberyjskim, punickim i rzymskim. Nazwa Bulla Regia pochodzi z łaciny i oznacza „Królewska Bulla”, co nawiązuje do statusu stolicy Numidii za czasów króla Masynissy znanego z udziału w wojnach punickich.

Aktualnie zachowane ruiny i stanowisko archeologiczne znane są przede wszystkim z półpodziemnej zabudowy z epoki Hadriana, chroniącej przed upałem i działaniem słońca. Wiele mozaikowych posadzek pozostało na swoim miejscu; pozostałe można zobaczyć w Muzeum Bardo w Tunisie, w którym będę za kilka dni.

Bulla Regia stopniowo traciła na znaczeniu pod rządami Bizancjum. Trzęsienie ziemi ostatecznie zniszczyło Bullę Regia, zawalając jej pierwsze piętra i zasypując podziemne kondygnacje. Ruchomy piasek ochronił opuszczone stanowiska, które pozostały zapomniane aż do rozpoczęcia pierwszych wykopalisk w 1906 roku. Przy ich zwiedzaniu towarzyszył nam bardzo miły uśmiechnięty miejscowy ochroniarz. Podobno miał broń na wyposażeniu:)

 
Teren wykopalisk ma wymiary około 400 na 500 metrów. 20 hektarów! A podobno i tak większość starożytnego miasteczka jest pod współczesnymi budowlami i nigdy nie zostanie odkryta.






Choć Bulla Regia słynie z podziemnych domów, to ich budowa musiała być kosztowna. Do tej pory odkopano ich zaledwie siedem. Większość mieszkańców Bulla Regia mieszkała na powierzchni, w solidnych, ale zazwyczaj prostych w stylu domach.



Dawni mieszkańcy mieli ze swoich domów piękne widoki na okolicę, a trzeba też pamiętać, że wtedy nie było tu tak sucho jak teraz, tereny były bardziej zielone, nawodnione i urodzajne.


o













Posadzki w kilku domach zdobią piękne mozaiki.







Poszczególne stanowiska są od siebie nieco oddalone, więc maszerujemy podziwiając jednocześnie piękne widoki na okoliczne wzgórza.


 
Dom Skarbów. Parterowa kondygnacja, otwarta na ogrzewające słońce, znajdowała się nad poziomem podziemnym, zbudowanym wokół dwukondygnacyjnego atrium. W sklepienia wbudowano terakotowe kształty przypominające butelki o otwartych dnach. Woda skrapiająca podłogi ożywiała kolory mozaik, a jednocześnie zapewniała chłodzenie poprzez parowanie. Kuchnie, wymagające dobrze wentylowanej przestrzeni, znajdowały się tylko w górnej części budynku. 



Dawny rzymski system drenażowy został odrestaurowany, aby zapobiec zalaniu domów na wypadek, jakby przypadkiem padało, a faktycznie jesienią pada przecież:)







Ścieżki, którymi teraz przechodzą zwiedzający to oryginalne trakty z czasu świetności miasta.



Forum to największa dzielnica publiczna w Bulla Regia. Obejmuje Kapitol i świątynię poświęconą Apollinowi.  Na jej dziedzińcu, w osadach porzuconych na brukowanej nawierzchni, odkryto szczątki kobiety, która nosiła obrożę niewolniczą wykonaną z ołowiu. Na etykiecie widniała informacja, że ​​nosząca ją kobieta uciekła z Bulla Regia i nakazuje się znalazcy zatrzymanie jej. Zawiera ona słowa „Adultera meretrix ”, które uczeni interpretują jako imię niewolnicy lub obraźliwe określenie „rozwiązłej prostytutki".









W Domu Łowców o wymiarach 19 na 13 metrów, ozdobionym kolumnami z kapitelami korynckimi, w czasach chrześcijańskich urządzono bazylikę z absydą na szczycie, transeptem i przyległymi przestrzeniami otwierającymi się na nawę. To rozwiązanie jest uznawane za przykład połączenia architektury publicznej i domus klasy rządzącej w IV wieku, przestrzeni, które wkrótce zostały schrystianizowane jako kościoły i katedry. Żeby to dobrze wybrzmiało: najpierw to był dom mieszkalny, stanowił wzorzec dla chrześcijańskiej bazyliki...

Subtelne kolory, cieniowanie i modelowanie trójwymiarowych mozaik w Bulla Regia nie mają sobie równych w Afryce Północnej, gdzie rzymska sztuka mozaikowych posadzek osiągnęła swój szczyt rozwoju. 




Kompleks świątynny w Bulla Regia pochodzi z czasów panowania cesarza Septymiusza Sewera. Inskrypcja potwierdza, że ​​cesarz i jego synowie, Geta i Karakalla, byli czczeni w tym miejscu.



O tym, że świątynia łączyła rolę religijną z funkcją mieszalną świadczą sypialnie.






Źródło

 
 
  
Mięta, aromatyczna i mięsista, ale nie odważę się wrzucić jej do butelki z wodą, co nieraz robiłam w Grecji lub Chorwacji:)





Ruiny teatru rzymskiego 



Mały, ale pięknie zachowany rzymski teatr w Bulla Regia został zbudowany za współrządów Marka Aureliusza i Lucjusza Werusa (161–169 n.e.) W 399 roku n.e. święty Augustyn odwiedził Bulla Regia i wygłosił kazanie w teatrze. Zganił mieszkańców za zaprzedanie dusz i spędzanie zbyt wiele czasu w tym przybytku:)


Na posadzce orchestry znajduje się mozaika z niedźwiedziem z IV wieku n.e.  Podejrzewa się, że odbywały się tu walki gladiatorów z dzikimi zwierzętami. 



Łaźnie rzymskie

I można by tak chodzić i chodzić, oglądać, zaglądać z zakamarki murów, jakby nie temperatura... 44 stopnie w cieniu:) Odczuwalna 48!


Zatem na godzinę do klimatyzowanego autokaru i na dalsze zwiedzanie.
c.d.n.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz