Cimitero Monumentale w Bergamo to nie jest zwykły cmentarz, to istne dzieło sztuki.
Już przy okazji kościoła w Wielączy k/Zamościa wspominałam o tym, że na terenach okupowanej Polski władze austriackie zakazały funkcjonowania przykościelnych cmentarzy dekretem z 11 grudnia 1783 roku. We Włoszech było tak samo, tylko później - zakazano ich edyktem Saint Cloud z 12 czerwca 1804 roku. W Bergamo utworzono zatem trzy mniejsze cmentarze, aby w końcu zlikwidować je ze względów higienicznych i utworzyć jeden: Cimitero Monumentale. Stało się tak w 1892 roku, a budowa trwała do 1913 roku. Jeden z trzech poprzednich, cmentarz San Maurizio został ostatecznie włączony do nowego cmentarza i przeznaczony na pochówek dzieci. Cimitero Monumentale jest gigantyczny, zarówno pod względem powierzchni, ilości różnorakich nagrobków, jak i wysokości konstrukcji.

Cimitero Monumentale jest dziełem o wielkiej wartości architektonicznej i artystycznej - uważa się je za prawdziwe muzeum na świeżym powietrzu i tak właśnie go traktowałam przechadzając się alejkami. Zaprojektowany został przez architektów Ernesto Pirovano i Ernesto Bazzaro w stylu eklektycznym, łączącym klasyczne elementy architektoniczne z wpływami secesji i modernizmu.
I jeszcze raz podkreślę: cmentarz jest tak ogromny, że aby go obejść i obejrzeć trzeba by chyba całego dnia. Na cmentarzu mieszka też kilka kotów, które mają specjalny kącik z kocimi budkami i są otoczone opieką, ale niestety nie odnalazłam tego miejsca:)
W 2023 roku Cmentarz Monumentalny w Bergamo został wpisany na listę najważniejszych europejskich cmentarzy zabytkowych prowadzoną przez stowarzyszenie Association of Significant Cemeteries of Europe.
Na cmentarzu jest miejsce, gdzie można wysypać prochy, jeśli nie chce się dla zmarłego grobu ani miejsca w kolumbarium.
Cmentarz ma także ogromne podziemne kondygnacje z tysiącami nisz na urny.
Monumentalne wejście do nekropolii nazywane Famedio mieści szczątki tych, którzy wyróżnili się przynosząc miastu prestiż, w tym pisarza Ciro Caversazziego, polityka Angelo Mazziego, maestra Gianandrei Gavazzeniego oraz kompozytorów Antonia Cagnoniego i Alessandro Niniego oraz Giulio Natta, laureata Nagrody Nobla w dziedzinie chemii.
Pamięci mieszkańców Bergamo poległych w wojnach
Obok starych kaplic grobowych, pojawiają się nowe we współczesnym stylu, jak np. ta szklana
Kwatera, gdzie chowane są zakonnice
A tu kwatera dla zmarłych zakonników
Tablice nagrobne na wewnętrznej ścianie ogrodzenia
Ona ma na sukni ciernie, on trzyma klepsydrę - symbol upływu czasu, skończoną naturę życia i nieuchronność śmierci.
Kwatery dziecięce - wzruszający widok zabawek na nagrobkach, drobnych dziecięcych przedmiotów szkolnych, maskotek.
Cmentarzyk dzieci nienarodzonych
Różnego typu kolumbaria, naziemne i podziemne.
Niektóre grobowce są duże jak kaplice albo jakieś kościółki.
Łatwo poznać, że to współczesne grobowce. Są wielkości niedużego domu.
Kształt nagrobka wyraźnie mówi o rodzaju pasji zmarłego.
Niektóre rzeźby są nieco... dziwnie skonstruowane:)
Te dwie postaci na powyższym nagrobku... dla mnie wyglądają nieco kontrowersyjnie, jak po sekcji:)
Grób 24-letniego pilota, który stracił życie w czasie II wojny
Iiii... eeee...upadły anioł ? Nurkujący anioł ?
No, ten zmarły to na pewno był dobrym piechurem i często chodził w góry, może nawet był ratownikiem...
Tu widać wywietrzniki od podziemnego cmentarza
Spodobała mi się ta płaskorzeźba na nagrobku z 1885 r (data powstania dowodzi, że przeniesiono ją z któregoś ze starych cmentarzy)


Co przedstawia ten pomnik na nagrobku ??
Hmmm... symbol zerwanych więzów ? Utrata małżonka i pęknięta obrączka, niepełne małżeństwo ? Przerwany krąg życia...?
Oryginalna rzeźba jak na nagrobek...
Jak widać, niektóre nagrobki są naprawdę oryginalne i nie znając zmarłego, trudno się domyślić, co autor miał na myśli...
W rogu Cimitero Monumentale jest stary cmentarz ewangelicki.
Spacerując i analizując daty oraz zdobienia na nagrobkach, można zaobserwować jak zmieniała się moda cmentarna: materiał, kształty, ozdoby, napisy. Niektóre nagrobki są bogate i wysmakowane, inne minimalistyczne i piękne w swojej prostocie. Niektóre rzeźby są naprawdę wspaniałe, przy innych trudno znaleźć uzasadnienia dla ich zaistnienia w tym miejscu. Na pewno jest to inny cmentarz niż te, jakie mamy w polskich 120-tysięcznych miasteczkach. Fajnie, że jest wystarczająco dużo zieleni, aby zamieszkały tu ptaki, bo było słychać ich śpiew. Cmentarz z ptakami i kotami, nomen omen - żyje:)