poniedziałek, 26 stycznia 2026

Polesie – cmentarz żołnierzy niemieckich

W Polesiu koło Puław (kierunek Radom) znajduje się jedyny na Lubelszczyźnie niemiecki cmentarz z okresu II Wojny Światowej, a na jego teren przywożone są szczątki ciał żołnierzy odnalezionych w regionie oraz na Mazowszu. Niemieckie cmentarze wojenne organizowane są na terenie naszego kraju na mocy traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy zawartym między Rzeczpospolitą Polską a Republiką Federalną Niemiec 17 czerwca 1991 roku. 


Ten cmentarz założony został w latach 1996-2000 przez Ludowy Niemiecki Związek Opieki nad Grobami Wojennymi (Volksbund Deutsche Kriegsgräberfürsorge). Związek zrzesza ponad milion członków. Aż 90 proc. jego działalności finansowane jest ze składek i darów. Resztę pokrywają publiczne środki federalne i niemieckich krajów związkowych. Teren pod jego budowę udostępnił rząd polski, zaś w utrzymaniu cmentarza pomagają młodzi ludzie z całej Europy, przybywający tutaj w czasie organizowanych obozów młodzieżowych.



Obecnie na cmentarzu spoczywa 21 000 ciał. Docelowo ma być na nim pochowanych 27 000 żołnierzy Wehrmachtu i SS, policjantów i urzędników administracji okupacyjnej. Większość z nich zginęła pod koniec wojny i wtedy zostali pochowani na terenach należących obecnie do  województw lubelskiego i mazowieckiego. Na życzenie rodziny, możliwe jest pogrzebanie szczątków w Niemczech, jednak zdarza się to raczej rzadko.








Na ogromnym terenie o powierzchni 3 ha rozmieszczone są w grupach po trzy krzyże. Na centralnym placu stoi kamienny krzyż, a otaczają go – także kamienne – tablice, na których wykuto nazwiska poległych. Zgodnie z porozumieniem napisy na grobach nie mogą informować o stopniach wojskowych i formacjach, do których należeli polegli. Na jednej z płyt czytam: „Poległym ku pamięci, żywym ku przestrodze”.

Największy niemiecki cmentarz wojenny w Polsce znajduje się na w Siemianowicach Śląskich. W ciągu ostatnich 30 lat złożono na nim szczątki niemal 40 tysięcy niemieckich żołnierzy, którzy zginęli na terenie Polski podczas kampanii wrześniowej 1939 roku oraz pod koniec wojny w latach 1944-1945. Według szacunków podczas II wojny światowej na ziemiach polskich poniosło śmierć około pół miliona Niemców. Takich miejsc jest w Polsce kilkanaście, ale na swojej drodze natrafiłam tylko na ten jeden, w Polesiu. 

2 komentarze:

  1. Ciekawy, oryginalny cmentarz, robi wrażenie, ambitny pojekt, nietuzinkowy cmentarz, wojna i tyle ofiar , pewnie wielu poległych tej wojny nie chciało a musiało w niej uczestniczyć...po co te wojny...tak sobie o tym myślę, mieliśmy jako dzieci nianię, gosposię, slązaczkę, której mąż zginał w tej strasznej wojnie, musiał walczyć , to pani Zosia, kochaliśmy ja jak drugą mamę, często o niej myslę, urodziła córkę ,kiedy już jej mąż został powołany do wojska i nigdy nie widział swojej corki...

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz rację, czasem trudno ogarnąć takie skomplikowane historie. Ja na wschodnich terenach też widuję przecież sąsiadujące ze sobą cmentarze cywilnych Polaków zamordowanych przez Ukraińców i cmentarze cywilnych Ukraińców zamordowanych przez AK. Każdemu stawiam świeczkę, bo co byli winni ci, którzy stali się ofiarami... Mało rzeczy mnie przeraża, właściwie to chyba trzy: wojna, choroba i... trzeciej jak zwykle zapomniałam:)

    OdpowiedzUsuń